Muzeum Regionalne w Opocznie
Opoczno 2017
Stron 351
Spis treści:
Od Biblioteki
Wprowadzenie
Podziękowania
Słowo wstępne
1914 rok
Ostatnie dni pobytu mego w Biskupicach (ad Wieliczka)
Podróż do Lwowa – pobyt tamże i jazda na front
Pobyt w 4-ej K.T.D.
Pobyt w 16 p. ułanów
Pobyt w kadrze w Złoczowie
Pobyt w obozie Munkács
Z transportem do Nyiregyháza – Nagykálló
Pobyt w Nagykálló
Odbiór rekrutów we Lwowie i transport na Węgry
Drugi pobyt w Nagykálló
Transport koleją na front
Transport konno
Powrót do kadry
Pobyt w Kesmarku
Pobyt w Szepesbéla
Transport koleją do Bük
Pobyt w Bük
1915 rok
Pobyt w Locsmánd
Po oddaniu komendy
Droga z Locsmándu do Gölnicbánya
Pobyt w Gölnicbánya
Pierwszy urlop po 9-u miesiącach.
Dalszy pobyt w Gölnicbánya
Pobyt w Marienhütte
Droga do Opoczna
Pobyt w Opocznie
Krótki urlop
Dalszy pobyt w Opocznie
Zarząd miastem
Krótki urlop
Dalszy pobyt w Opocznie
Krótki urlop
Dalszy pobyt w Opocznie
1916 rok
Krótki urlop
Dalszy pobyt w Opocznie
1917 rok
Przy kadrze 13. p. uł. w Lublinie
Urlop kuracyjny
Dalszy pobyt w kadrze w Lublinie
1918 rok
Urlop kuracyjny
Dalszy pobyt w kadrze w Lublinie
Rzeszów – Ekspozytura Gospodarcza
Czasy polskie
Kraków
Kopie i tłumaczenia dołączonych dekretów
1. Dekret na Kadeta
2. Dekret na podporucznika
3. Pochwała dowództwa korpusu
4. Dekret na porucznika
5. Odznaczenie Krzyżem Mariańskim Zakonu Krzyżackiego
6. Dekret na rotmistrza
7. Odznaczenie Orderem Zasługi Czerwonego Krzyża 2 klasy
8. Nominacja na adiutanta komendanta powiatu w Opocznie
9. Nominacja na komisarza rządowego miasta Opoczna
10. Pierwsza strona listu Arcyksięcia Wilhelma (Wasyla)
11. Podziękowanie od straży ogniowej w Opocznie
12. Podziękowanie od opoczyńskiego Kachału
13. Podziękowanie od Towarzystwa „Linas Hacedek” w Opocznie
14. „Obrazy Legionów” - strona tytułowa dramatu oraz dedykacja od autora
15. Rozkaz pochwalny podpułkownika Malinowskiego
16. Dekret pochwalny gen. Szeptyckiego
17. Dekret pochwalny gen. Hajka
18. Pokwitowanie majora Elgasa
19. Rozkaz otwarty pułkownika Brucknera
20. Rozkaz otwarty podporucznika Liwo
21. Legitymacja Stacji Zbornej w Krakowie
22. Zawiadomienie Stacji Zbornej w Krakowie
Uproszczone drzewo genealogiczne Henryka Mieroszewskiego
Wykaz oznaczeń źródeł ikonograficnych
Spis ilustracji
Bibliografia
_Żródła archwialne i specjalne
_Źródła drukowane
_Artykuły prasowe i źródła periodyczne
Indeks nazw miejscowości
Indeks osobowy
Książka dostępna online (maszynopis):
…
Opracowanie: Paweł Budziński
…
K. u. k. Ulanenregiment von Böhm-Ermolli Nr. 13.
…
6-ta w[ieczór] Moderówka; ciemno, wywagonuję, dragonów daję do pobliskiego dworu, a moich ułanów kwateruję we dworze Moderówka. Inne wojska są już w Moderówce. Sam byłem przy wywagonowaniu, a plutonami odsyłałem do dworu, dokąd wpierw wysłałem dzielnego wachmistrza, by tam w stajniach czy stodołach miejsca przygotował. Gdym w końcu sam przed dwór przyszedł, zobaczyłem ku memu zdziwieniu mego wachmistrza rozbrojonego i pod wartą osadzonego. Pytam o powód. Zgłasza się obrlt. piechoty i tłumaczy, że wbrew jego rozkazom wachmistrz krowy ze stajni wypędzał, a konie kwaterował, a ponieważ wachmistrz do niego mówiąc nie użył wyrazu „gehorsamst”, więc go aresztował. Żądam uwolnienia mego tęgiego wachmistrza, który tylko me rozkazy wykonał, wymogłem na wachmistrzu, że pana oberlt. przeprosi „gehorsamst”, a oberlt. przeprosi jego za niesłuszne aresztowanie i przez podanie rąk sprawę załatwiłem, po czem krowy wypędziwszy, konie w stajni ulokowałem. Z tym oberlt., który tak samo jak ja był starszym człowiekiem, poszedłem na stację do komendanta dworca na kolację, którą sobie ugotowaliśmy z konserw mięsnych i świeżej kapusty, był więc bigos wspaniały. Mimo wysłania żandarmów w okolicę nie mogłem żadnych podwód dostać z powodu braku wszelkiego inwentarza. Z bólem serca musiałem na stacji zostawić 30 ct. Metr. owsa i skrzynie z ciepłą bielizną dla pułku i skrzynie z podkowami. Choć zostawiłem na straży starszego żołnierza, nigdy tego pułk nie otrzymał, mimo telefonicznych urgensów moich, komendanta pułku Spannocchiego, a nawet gener. sztabu Armeekomm[ando]. w Krośnie. Udało mi się jedynie zarekwirować mały wózek z konikiem, na który bagaż oficerski ulokowałem najnieodzowniejszy; w drodze zarekwirowałem drugiego konika na łące się pasącego, lecz go puściłem, bo łazić nie mógł.
…
Po 3-miesięcznej praktyce w kadrze odszedł arc. Wilhelm z transportem do pułku, na front rosyjski - pułkownik hr. Spannocchi z obowiązku swego musiał go oszczędzać, by na pewną śmierć nie był narażony, mimo to sam się rwał i w najpierwszych szeregach czy okopach bojowych się znachodził - był przez oficerów, a specjalnie ułanów, lubiany; po kilku miesiącach awansował na nadporucznika, a po dalszych kilku, już za Cesarza Karola, został rotmistrzem. Ze względów wyższych, politycznych, kazała mu się „kamarylla dworska” przemienić na Rusina, nosił koszule ukraińskie, a nawet podpisywał się po rusińsku „Wasyl” - był, że tak powiem, desygnowany na przyszłego „władcę Ukrainy”, choćby tylko Wschodniej Galicji; tak samo jak jego ojciec miał zostać królem polskim. Przy „przewrocie” znachodził się z 13 p. uł. na Ukrainie, z armią zwaną Böhm-Ermollego, która właściwie stanęła przeciwko Polakom i stąd wiemy, że został atamanem Ukraińców i wojował contra Polsce. Dwaj jego starsi bracia służą w wojsku polsk.
…
18/5. W obozie zachodnim, gdzie nasza kadra ulokowana, jakieś rozruchy bolszewickie przy 58 p.p. Rozluźnienie karności dawno już można było zaobserwować. Bolszewikami nazywaliśmy żołnierzy z niewoli rosyjskiej wracających; w 58 p.p. było im niedobrze, mało się o nich troszczono, fatalny wikt, przeto robili zgromadzenia; podoficerowie donieśli o tern oficerom, ci komendantowi kadry podpułkownikowi N.N., ten zameldował to Lipoščakowi, który bawiąc się w dużego dowódcę dał rozkaz, by wszystko stanęło pod bronią, a on sam zjedzie na inspekcję, wysłucha zażaleń żołnierzy. Żołnierze wybrali jednego mądralę spomiędzy siebie, ten wszystkie żale na papierze spisał i do wręczenia względnie odczytania gubernatorowi przygotował. Otoczony świtą zjechał gubernator i wezwał żołnierzy, by mu osobiście skargi przedłożono, bez wszelkich obaw. Występuje więc ten mądrala i odczytuje; gubernator każę go aresztować i do aresztu odprowadzić - on otoczony bagnetami woła: „najpierw żądacie od nas wnoszenia zażaleń, twierdząc, że się nam za to nic nie stanie, ledwo jednak odczytałem punkt pierwszy, by wojnę skończyć, to mnie aresztujecie”; odprowadzono go kawałek, wtem koledzy jego lecą za nim, chcąc go odbić i strzelili w powietrze, patrol go puściła, a gubernator po strzałach do auta i w nogi! Po drodze zaalarmował tzw. batalion szturmowy (z włoskiego frontu), kazał kasarnię 58 p.p. otoczyć i żołnierzy rozbroić; trafiono jednak na opór - żołnierze 58 p.p. oświadczyli, że będą gadać z oficerami, o ile będą bez broni; znalazł się kapitan, który z nimi razem w bitwach był, oko stracił, pałasz i rewolwer w ich oczach odrzucił i poszedł do nich, pokonferował i wszystkich oddziałem z budynku wyprowadził - wtedy dopiero wkroczono do kasami i zabrano broń.
…
2/11. Na rozkaz dowództwa polskiego w Krakowie wracam do Rzeszowa, by tam objąć komendę i zaprowadzić ład. Brygadier Roja zamianował rezerwowego oberleut. Karola Hallera majorem i swoim zastępcą - tenże wydawał rozkazy, bo Roja miał większe zadania do spełnienia, tem bardziej że był przeważnie pijany i beształ ordynarnymi wyrazami. W Krakowie wzbraniano mi się dać rozkazu na piśmie, chcą, by sobie władzę uzurpować, choćby nawet silą, nieodpowiednich starszych oficerów usunąć - jestem za starym człowiekiem i oficerem, bym to tak wykonywał, spróbuję pracą i taktem to zastąpić, w każdym razie chcę służyć na posterunku wojskowym mej własnej Ojczyźnie.
Przyjechawszy do Rzeszowa, zastałem faktycznie chaos straszny; żołnierze całego garnizonu, a nawet przysłani do robót polnych, około 3000 ludzi, pouciekali; prawie wszystko: Niemcy, Czesi, Szlązacy, trochę Rusinów i Polacy. Kasarnie, magazyny stoją otworem, każdy kradł, co i ile chciał; oficerowie obcych narodowości z familiami sprzedawali, co się dało, by obładowani mogli wyjechać - ranni czy chorzy żołnierze opuścili szpital; konie szpitalne po większej części rozsprzedano, trochę rozkradziono, a pozostałymi nie miał kto się zająć.
…
K. k. Landwehr-Infanterie-Regiment Neu-Sandec Nr. 32
K. k. Landwehr-Infanterie-Regiment
Neu-Sandec Nr. 32
Copyright © Grzegorz Liberacki All Rights Reserved