Dziennik z kampanii rosyjskiej 1914-1916
Instytut Wydawniczy PAX
Warszawa 1988
Stron 548
Spis treści:
Wstęp
Nota edytorska
Przedmowa
Część I.
Przemyśl - Kraków. Węgry – Karpaty - Bukowina. Pokucie.
31 VII 1914 - 31 III 1915
Część II.
Piotrków. Lubelskie - Siedleckie. Litwa - Wołyń.
1 IV 1915 - 27 VII 1916
Zakończenie
Słowniczek ważniejszych postaci
Indeks osób
Indeks geograficzny
Książka dostępna online:
…
K. k. Landsturminfanterieregiment Przemyśl Nr. 18.
Legiony Polskie
…
Po południu obydwa bataliony kompletnie umundurowane i uzbrojone ustawiły się na łące obok koszar. Bardzo dobrze się prezentują, jak gwardia wyglądają, bo chłopy wszyscy jak to mówią na schwał i przeważnie ponad czterdziestkę. Stan kompanii 220-240 ludzi. Amunicja ostra rozdzielona, na żołnierza po 120 patronów, i na kompanię po 7 skrzynek, po 1350 patronów w każdej. Każda kompania ma wózek amunicyjny na dwóch kołach i zaprzęg dwukonny. Mundury żołnierskie zupełnie nowe, z magazynów, koloru szarego jak Landwery (Obrona krajowa) wyłogi zielone. Buty nowe doskonałe, bielizna kompletna całkiem nowa, jednym słowem wszystko bez zarzutu. Jeżeli w Austrii wszystko tak dobrze przygotowane do wojny, to możemy być spokojni o wynik. Pogoda nam sprzyja.
…
Artyleria Legionów ma działa 7 cm. Działa te miniaturowe, są do rozkładania i przewożenia na jucznych koniach. Bateria III sporządziła sobie jaszczyki odpowiedniej wielkości do zaprzęgu. Lufa długa na 1 m. ma na końcu muszkę. Działa nie niosły daleko, nie strzelały szybko, a do tego prochem dymnym, więc zdradzały przed nieprzyjacielem własne pozycje. Miały też ten mankament, że po każdym strzale armatka podskakiwała do góry i cofając się ryła lawetą ziemię,po każdym więc strzale musiało się na nowo celownik ustawiać.
…
O pół do 1-ej zajeżdża 6 automobili. Wszyscy wysiadają, Arcyksiążę ubrany w szary płaszcz kawaleryjski z ciemnoniebieskimi huzarskimi wyłogami, kołnierz wysoko podpięty tak, że kołnierza munduru i dystynkcji na nim nie widać, na głowie furażerka. Przywitawszy się z generałem Durskim, idzie ze świtą do koni wierzchowych, przygotowanych dla nich. W świcie: ks. Parma, gen. Pflanzer-Baltin, ppłk. szef sztabu z M.-Sziget, Soss i trzech adiutantów. Dosiadłszy konia, zwraca się Arcyksiążę do stojących na baczność oddziałów. Wyjeżdżam wtedy na Kubie krótkim galopem z dobytą szablą i zakomenderowawszy, przepisowo salutuję trzy razy szablą, meldując po niemiecku skład oddziałów stojących. Po moim zameldowaniu oficer Honwedów wydaje komendę po węgiersku oficerowie zaś legionowi donośnym głosem po polsku. Arcyksiążę mija Honwedów nie zatrzymawszy się przy nich i pyta mnie w którym pułku kawalerii służyłem, podając mi rękę, co było dość skomplikowane, mając w prawej ręce szablę a w lewej cugle.
…
K. k. Landwehr-Infanterie-Regiment Neu-Sandec Nr. 32
K. k. Landwehr-Infanterie-Regiment
Neu-Sandec Nr. 32
Copyright © Grzegorz Liberacki All Rights Reserved